piątek, 28 sierpnia 2015

Powerful September.

For every dark night, there is a brighter day.

Hi there my dear readers!

How has your summertime been so far? I'm asking this question rather late, I know, but I'm very curious to read about your summer adventures, even though this season is slowly coming to an end. Any penpalling related adventures? Any dreams that came true for you? When it comes to me, the abcolute highlight of this year's holidays was meeting my dear friend - Sara. We have been writing letters to each other since May 2013 so you can imagine what a magical moment it was to meet after those 2 years of getting to know each other through letters. We met on the 3rd August and I think this date will sing in my heart till the end of my life. We had a fantastic time full of delicious ice cream, endless chats, stationery shopping, enjoying ice fruit smoothies and coffee, writing postcards to our friends and taking selfies - it was our main goal ;-) Even though I tried to imagine our first meeting it all was beyond my wildest dreams. And I wish I could spend such a wonderful time with every of my dear penfriends. 

 Sara, edii and their dreamt selfies ;-)

Summertime was also a very productive time penpalling-wise for me. I received so many beautiful letters and postcards... And managed to write a handful of them for my dear friends. I discovered what a big joy it is to write a letter in the morning, without all kind of distractions and this is how my writing process looks like right now. :-) There is only my friend's letter, a big mug of something to drink while writing and some paper and pen, of course. It's very calm and peaceful moment and it always works refreshingly for me. 

All letters from Sara.

Anyway - the main reason why I'm writing this blogpost is motivating myself to stick to my "Powerful September" project. I created it today while eating strawberry ice cream and watching one episode of "The Perfect Housewife" online. I consists of 5 categories: LETTERS, ITALIAN, OTHER, BOOKS and SPORT. I created a list of things I would like to do during those 30 days but I plan to start from now on. From the moment I will upload this blogpost for you and turn my laptop off on. At the end of September I will post a small summing-up for you and will confide my successes and failures to you. What do you think about it? Besides for September I plan another ediimail blogpost and maybe one about books I managed to read during summer time because I came back to reading on regular basis and I'm very happy about that. 
 So let me write down all my lists:

Letters:


Right now I'm writing my letter to Nina. During the whole month I plan to write more letters to my friends from Germany, Lithuania, Sweden, Serbia and Poland. So right now my list looks like this:

1. German friend.
2. German friend.
3. Lithuanian friend.
4. Swedish friend.
5. Serbian friend.
6. German friend.

And there will still be 4 more letters to answer but they came not so long ago. 
When it comes to writing to my Polish friends - it doesn't take me long time so I plan to reply to them in so called "meantime" because I enjoy more regular correspondence with them. Writing in Polish is faster. Besides some of them are my real life friends, we often meet and keep in touch by other means. 



Books: 

This is the list of books I plan to read in September. Currently I'm reading "The Book Thief" and I plan to finish it till the beginning of September. But we will see. 


1. The Book Thief - Markus Zusak
2. The shadow of the wind - Carlos Ruiz Zafon
3.  Papered towns - John Green
4. The fault in our stars - John Green
5. Grand - Janusz Leon Wiśniewski
6. The last letter from your lover - Jojo Moyes
7. The women who heard color - Kelly Jones.

Italian:

I need to refresh this language and learn as many new words and expressions as possible. I already picked some Disney movies I plan to watch in Italian, added Rai Radio to my favourites and dusted my Grammar Workbooks - " I verbi italiani - grammatica esercizi e giochi" by S. Bailini and S. Consonno; "Guida All'uso Delle Preposizioni" by A. Chiuchiu and E. Coletti and  a bunch of other workbooks. Besides I also plan to use my Italian magazines to learn new vocabulary - Italia mi piace! :-) 

Sport:

1. A week with my bike. I mean riding a bike everyday during early mornings or evenings. 
2. A week with jogging. I have never tried that so it's going to be an interesting experience. 
3. A week without sweets - I know what you might think right now but it IS a sport, trust me :-) 

Other:

1. Cleaning my wardrobe and checking my clothes. 
2. Putting my University notes in order. 
3. Creating a presentantion about Oriana Fallaci, so I don't have to think about it during the academic year. It simply has to be done sooner or later.
 

  

3 komentarze:

  1. Czytałam "Złodziejkę książek" i polecam, bardzo polecam! Piękna opowieść :) Mam to wydanie, jest wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie spotkanie musiało być czymś niesamowitym - zwłaszcza po tak długim czasie znajomości listownej. Jejku, z pewnością to były magiczne chwile, tylko pozazdrościć ♥
    Podoba mi się Twój projekt na wrzesień i aż poczułam lekkie ukłucie żalu, że nic takiego nie przygotowałam w czasie moich własnych wakacji, może w ten sposób mogłabym je uznać za bardziej udane... Chociaż znaczną ich część zajmowało pisanie listów (w odpisywaniu na Twój spędziłam dwa cudowne wieczory i jeden jeszcze cudowniejszy poranek, mam nadzieję, że za niedługo znajdziesz coś ode mnie w skrzynce ♥), czytanie książek, a także rozwijanie artystycznych zdolności, więc zdecydowanie nie mogę uznać ich za straconych! Choć lubię takie planowanie i ustalanie sobie listy "to do", to znacznie bardziej motywuje. Dlatego trzymam kciuki za to, by wszystko poszło idealnie i tak, jak to sobie wymyśliłaś!
    Z książek, jak już wspominałam gdzieś wcześniej, również chciałabym przeczytać "Złodziejkę książek", chodzi za mną od tak dawna! Natomiast raczej nie sięgnę po Johna Greena, nie jestem fanką opowieści młodzieżowych, zawsze brakuje im tego czegoś, co sprawia, że po zamknięciu książki czuję lekki niepokój; że to już koniec i czas wrócić do rzeczywistości.
    Dwa razy oglądałam bajkę Disneya po włosku (z polskimi napisami, nie przesadzajmy ;) ) - pierwszy i ostatni. Włoski dubbing to tragedia, chyba wolę oryginalne stare włoskie filmy :'D Życzę powodzenia, bo w wakacje to jednak ciężko przysiąść do książek, ale jestem pewna, że Ci się uda!
    Podoba mi się rubryka sport, ale nie wiem, czy nie zaplanowałaś jej zbyt pochopnie - sama na początku wakacji dużo jeździłam na rowerze i na początku byłam w stanie jeździć co drugi, trzeci dzień, gdy próbowałam codziennie miałam problem z przejechaniem głupiej 10-kilometrowej trasy, już nie mówiąc co było na następny dzień. Lepiej połączyć pierwszy tydzień z drugim i w jeden dzień jeździć, a w drugi biegać. Kondycja zostanie, ale się nie przetrenujesz. :) A niejedzenie słodyczy to dopiero wyzwanie! Na szczęście herbata ani kawa się nie liczą, jakiś sens życia Ci pozostanie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą, jestem ciekawa, do czego używasz zeszytu z pierwszego zdjęcia? ;)

      Usuń